Nierówności społeczne wciąż wywołują emocje

Fotografia w nagłówku
fot. Jagoda Haloszka
fot. Jagoda Haloszka

Nierówności społeczne są trwałą cechą społeczeństw i niezmiennie wywołują emocje. Emocje wynikają z jednej strony z subiektywnej perspektywy każdego z nas, z drugiej zaś są pochodną istnienia wielu miar nierówności społecznych. Przykładem mogą być nierówności majątkowe i nierówności dochodowe. Najczęściej wykorzystywanym miernikiem nierówności rozkładu dochodów jest tzw. współczynnik Giniego, który pokazuje względne różnice w dochodach pomiędzy najbogatszymi i najbiedniejszymi.

 

Debaty akademickie są wspólnym przedsięwzięciem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Podczas XII Debaty Akademickiej goścmi byli: ze strony UEP: prof. nadzw. Andrzej Przymeński z Katedry Socjologii i Etyki Gospodarczej, prof. nadzw. Beata Woźniak-Jęchorek z Katedry Makroekonomii i Badań nad Rozwojem, a ze strony UAM: prof. nadzw. Dobroniega Trawkowska z Wydziału Nauk Społecznych UAM; dr hab. Andrzej W. Nowak, Wydziału Nauk Społecznych UAM.

 Każdy z dyskutantów przedstawił najpierw swoją wizję na temat skali równości. Profesor Andrzej W. Nowak, podkreślił, że dyskusje o nierównościach, można połączyć z dyskusjami o smogu – Zaczęliśmy dyskutować dopiero o smogu, kiedy powstał. Tak samo było z nierównościami. Podstawowym pytaniem jest czy i w ogóle chcieliśmy wprowadzić narzędzia do pomiaru tego zjawiska.

Prof. Dobrogniewa Trawkowska zauważyła, że nie chodzi o to, aby odwołać się do równości: - Całe środowisko, dzieli się na tych, którzy ewentualnie, będąc w potrzebie, chcieliby wyjść na prostą. Jednak członkowie ich rodzin nie będą w stanie z tego sytemu wyjść inaczej niż trwając. To podstawowe pęknięcie nie jest odzwierciedlane w momencie, kiedy konstruuje się rozwiązywanie problemów jako zadanie lokalne.

Czytaj także: VIII Studenckie Forum Jakości za nami!

Prof. nadzw. Beata Woźniak-Jęchorek podkreśliła, że w Polsce największym problemem są nierówności płacowe: - Można je w różny sposób mierzyć. Współczynnik Giniego nie pokazuje całej prawdy. Gdyż jest to badanie ankietowe, w którym nie uczestniczą osoby najbogatsze i najbiedniejsze. Pojawiają się coraz częściej badania opracowane na zeznaniach podatkowych. Trzeba zauważyć, że o 4,7 razy jest wyższa płaca pracownika zarabiającego dużo, niż pracownika zarabiającego mało.

Prof. nadzw. Andrzej Przymeński odniósł się do wypowiedzi swoich poprzedników, zauważają dodatnie i ujemne skutki głównego zagadnienia debaty – Zróżnicowanie ma charakter dodatni, bo on motywuje. Zróżnicowanie jest niezbędne. Jednak trzeba też ująć wskaźniki ujemne. Motywacja do pracy spada, kiedy to zjawisko zaczyna wzrastać.

Paneliści zauważyli, że spory wokół nierówności dotyczą także kwestii ich dopuszczalnej skali oraz sposobów redukcji rozwarstwienia dochodów i majątku. Także w tych wymiarach, szczególnie w odniesieniu do konkretnych narzędzi polityki społecznej i gospodarczej kompromis wymaga uwzględnienia zarówno skutków bieżących jak i potencjalnych efektów długoterminowych.

Życie Ogólnouniwersyteckie