Madagaskar z UAM, dzień dziesiąty

Fotografia w nagłówku
Studenci UAM bez granic
Studenci UAM bez granic

"Moramora, mówią Malgasze, co oznacza ,,powoli, nie spiesz się". Czas jednak nie chce ich słuchać, rwie się do przodu i w pośpiechu liczy dni. Nasz czas w Ambohidratrimo naliczył ich już dziewięć" - tak rozpoczyna swoje wczorajsze [Tak to widzi...] z Madagaskaru Ula Małecka. Studenci UAM bez granic tam są!

- Naprawdę trudno uwierzyć, że już ponad tydzień na Madagaskarze za nami! A dokładnie rok temu byliśmy w Nepalu... Niesamowite w każdym razie mnóstwo się dzieje! Dziś mamy dla Was relację Uli i kilka zdjęć z zajęć z dziećmi - była nauka angielskiego, zabawy plastyczne i oczywiście ulubiona chusta klanzy - ściskamy!

"Z drugiej jednak strony, czas wypełniony dziecięcą energią nigdy nie jest ,,moramora". A tej im nigdy nie brakuje i zupełnie nie potrafię tego pojąć. Na przykład niedawno bawiłam się ze Stellą w berka. Stella ma dziesięć lat i gumowe klapki na stopach, ja mam dwadzieścia i sportowe buty. Obiegłam boisko z pięć razy i za nic nie mogłam jej dorwać, a wcale nie dawałam jej forów! W końcu się poddałam. Usiadłam w cieniu zdyszana. I wtedy pojawiła się Stella. Wystarczyło, że spojrzała na mnie parą ciemnych roześmianych oczu. Wstałam i pobiegłam. Energia wróciła.
I tak to właśnie działa. Czasami nie masz już siły, masz ochotę tylko leżeć i marudzić na świat. Ale wtedy przypominasz sobie ten uśmiech (często szczerbaty), małą rączkę w twojej dużej, głos wołający twoje imię. I nie masz wyboru. Musisz wstać, bo wiesz, że dla nich warto. Dla dzieci".

Studenci UAM bez granic

Tyle Ula, a dziś...

Dziś był niesamowity dzień obfitujący w mnóstwo szczerych dziecięcych uśmiechów! Dlaczego?
Mieliśmy okazję wykorzystać na zajęciach klocki LEGO education, które zrobiły furorę pośród dzieci! Wiele z nich zapewne miało klocki w ręku poraz pierwszy, ale nie przeszkadzało to w tworzeniu niesamowitych rzeczy!

Dzieci miały za zadanie stworzyć z klocków pierwsze litery swojego imienia, kaczki i inne zwierzęta, które poznały na naszych zajęciach. Największa furorę sprawił jednak konkurs na zbudowanie najwyższej wieży! Ku naszemu zaskoczeniu wygrała go nieśmiała Vanessa, która klocki miała w ręku po raz pierwszy. Jak widać wszystkiego można się szybko nauczyć! I to z jakim efektem.

Czytaj też: W szkole i domu dziecka na Madagaskarze

Studenci UAM bez granic

Życie Ogólnouniwersyteckie