50 lat i 4 miesiące…

Fotografia w nagłówku
Barbara Orłowska
Barbara Orłowska

 

...tyle w dziale płac i stypendiów przepracowała Barbara Orłowska. Biorąc pod uwagę niespełna jeszcze stuletnią historię naszego Uniwersytetu, ten staż daje do myślenia. 

Mam takie wspomnienie ze szkoły. Zapytano nas ile Uniwersytetów jest w Poznaniu. My, jak to dzieci, zaczęliśmy wymieniać wszystkie znane nam szkoły wyższe, i to był błąd . Nauczyciel  powiedział, że Uniwersytet jest tylko jeden, na długo to zapamiętałam, i może właśnie dlatego w 1967 roku, po nieudanym egzaminie na Akademie Ekonomiczną, swoje kroki skierowałam na ulicę Stalingradzką 1, gdzie mieścił się Uniwersytet im. Adma Mickiewicza. W sekcji kadr zostałam bardzo miło przyjęta przez Janinę Frąckowiak. Zapytała mnie wtedy, czy podoba mi się w Collegium Minus, i czy chciałbym tu pracować. Odpowiedz była oczywista ponieważ byłam pod ogromnym wrażeniem. Tak z 1 września 1967 roku rozpoczęłam prace jako stażystka w sekcji płac. Moim bezpośrednim pierwszym przełożonym była Alina Thokarska.

W roku 1971 połączono sekcję płac i sekcje stypendiów – powstał dział płac i stypendiów, którego kierownikiem została Wanda Gajewska. To ona gorąco mnie namawiała, abym rozpoczęła studia. Wówczas, aby studiować zaocznie trzeba było mieć, co najmniej dwuletni staż pracy i zgodę pracodawcy. Wybrałam studia prawnicze, i tu również dobrze trafiłam, bo moim promotorem była nestorka poznańskiego prawa prof. Teresa Rabska. W styczniu 1976 roku Wanda Gajewska odeszła na emeryturę i ówczesny kwestor Anzelm Kozik, z dniem 1 lutego powołał mnie na stanowisko kierownika działu płac i stypendiów. Byłam najmłodszym pracownikiem w zespole, miałam zaledwie 27 lat. Kolejno moimi przełożonymi byli kwestorzy Halina Karaś, Danuta Jorasz, Małgorzata Osesik a ostatnio Agnieszka Palacz.

Praca w dziele płac i stypendiów jest bardzo odpowiedzialna i wymaga znajomości często zmieniających się przepisów. Ze względu na terminowość, wymaga też często pracy w godzinach nadliczbowych. Pamiętam, że z powodu awarii systemu, aby dotrzymać terminu wypłat, wspólnie z informatykiem Leszkiem Mierzyńskim, pracowaliśmy 36 godzin bez przerwy. Chciałabym podziękować moim pracownikom za zaangażowanie, lojalności, i że nigdy mnie nie zawiedli. Na hasło musimy przyjść do pracy w Święto Trzech Króli, ze względu na terminy wypłaty, nie było sprzeciwu, wszyscy wyrazili gotowość.

W czasie mojej pracy zawodowej zmieniali się również rektorzy. Pierwszy, którego pamiętam to prof. dr hab. Czesław Łuczak, obecny rektor prof. dr hab. Andrzej Lesicki jest 12 – tym rektorem w mojej karierze. Jestem wdzięczna za okazane wsparcie i życzliwość, bez tego byłoby trudno kierować działem płac i stypendiów przez 42 lata.

Teraz nadszedł czas na aktywny wypoczynek oraz na spełnienie marzeń czyli podróże, poznawanie najpiękniejszych zakątków w Polsce, i za granicą. A może podróż dookoła świata? …

Życie Ogólnouniwersyteckie