Profesor Dworzaczkowa w naszych wspomnieniach

Fotografia w nagłówku
prof Dworzaczkowa
prof Dworzaczkowa

 

W dniu 13 stycznia 2017 r. odeszła od nas Profesor Jolanta Elżbieta Dworzaczkowa z domu Essmanowska, nestorka poznańskich historyków, uczona o wielkim dorobku, ciesząca się międzynarodowym uznaniem, długoletnia nauczycielka akademicka.

Dzieciństwo i wczesną młodość spędziła w Warszawie. Po ukończeniu szkoły powszechnej rozpoczęła naukę w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Królowej Jadwigi, placówce o długoletniej już wówczas i bogatej tradycji. Beztroskie lata szkolne Jolanty Essmanowskiej przerwał wybuch wojny. Gdy jej szkoła, podobnie jak inne polskie placówki oświatowe, została zamknięta przez władze okupacyjne, kontynuowała edukację na tajnych kompletach. Na nich uzyskała w czerwcu 1942 r. maturę, a w październiku tegoż roku rozpoczęła studia na tajnym  Uniwersytecie Ziem Zachodnich, na którym  zajęcia prowadzili tacy uczeni jak Kazimierz Tymieniecki, Stanisław Bodniak, Władysław Kowalenko, Janusz Woliński,  ks. Mieczysław Żywczyński.  Po latach oceniała, że „studia na tej tajnej uczelni dawały dobre rezultaty. Małe grupy, bliski kontakt z profesorami, wykłady, które często samorzutnie przekształcały się w konwersatoria. [...] Studia dawały możliwość oderwania się od przygnębiającej szarzyzny życia pod okupacją, co więcej, świadomość, że jest to również forma walki z wrogiem”. Powstanie, które w sierpniu 1944 r. ogarnęło stolicę i jego klęska zamknęły warszawski okres w życiu przyszłej uczonej. Zmuszona po jego upadku do opuszczenia Warszawy, nigdy już do niej na stałe nie wróciła, ale na zawsze zachowała ją w sercu.

Na dalsze lata życia losy związały ją z Poznaniem, dokąd przyjechała w maju 1945 r. z zamiarem kontynuowania studiów historycznych. Zakończyła je 27 października 1947 r. uzyskaniem tytułu magistra w zakresie historii na podstawie stosownych egzaminów złożonych z wynikiem bardzo dobrym i pracy Stosunek Prus Królewskich do Polski za panowania Zygmunta Starego, której promotorem był doc. S. Bodniak. Pod kierunkiem tegoż uczonego przygotowała w latach 1949 – 1951 rozprawę doktorską na temat Ruch szlachecki w Prusach Królewskich w pierwszej połowie XVI wieku. Na jej podstawie została 11 czerwca 1951 r. promowana na doktora filozofii w zakresie historii. Stabilizację zawodową przyniosło Jolancie Essmanowskiej zatrudnienie od 1 czerwca 1950 r. w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Poznańskiego na stanowisku asystenta w kierowanej przez prof. Gerarda Labudę Katedrze Historii Słowiańszczyzny Zachodniej. Od tego czasu datuje się Jej  ścisły związek z uniwersytetem poznańskim, na którym pracowała ponad 30 lat – do przejścia na emeryturę 1 marca 1981 r.

 Początek lat 50. ubiegłego wieku zaznaczył się w biografii Jolanty Essmanowskiej nie tylko sukcesem naukowym w postaci doktoratu, ale i ważną zmianą w życiu osobistym. W grudniu 1951 r. zawarła związek małżeński z dr. hab. Włodzimierzem Dworzaczkiem, wybitnym historykiem, w późniejszych latach profesorem Wydziału Filozoficzno-Historycznego (do 1957 r.) i kierownikiem Katedry (Zakładu) Historii Kultury Polskiej na Wydziale Filologicznym UAM (1958 – 1973). 

W bogatym dorobku naukowym Jolanty Dworzaczkowej wyróżnia się kilka głównych kręgów tematycznych, a mianowicie: 1) dzieje polityczne i społeczno-kulturalne Prus Królewskich; 2) historia historiografii; 3) historia reformacji i kontrreformacji ze szczególnym uwzględnieniem dziejów braci czeskich w Polsce; 4) dzieje Wielkopolski, a zwłaszcza ich aspekty wyznaniowe. W pierwszych dwóch dekadach naukowej działalności Jolanta Dworzaczkowa koncentrowała swe badawcze zainteresowana głównie na dziejach Prus Królewskich, uwzględniając także dawniejszą przeszłość ich ziem (w dobie krzyżackiej).  W ramach tak ukierunkowanych badań obok zagadnień z dziejów politycznych i społecznych (takich jak stosunek Prus Królewskich do Korony, czy walki społeczne w średniowiecznym Gdańsku) podejmowała od połowy lat 50. tematy z zakresu historii kultury, a zwłaszcza rozwoju miejscowego dziejopisarstwa.  Tej ostatniej problematyce poza drobniejszymi studiami poświęciła swą rozprawę habilitacyjną Dziejopisarstwo gdańskie do połowy XVI wieku, ogłoszoną drukiem w 1962 r. To pionierskie dzieło, zachowujące wciąż aktualną wartość naukową, przyniosło autorce międzynarodowe uznanie. Przeprowadziwszy w nim krytyczną analizę całej spuścizny rękopiśmiennej dziejopisarstwa gdańskiego, uzupełniła bądź skorygowała w oparciu o nią ustalenia wcześniejszej literatury przedmiotu, rozwiązała szereg kwestii badawczych i postawiła nowe. Tematyka pracy należąc w dużej mierze do problematyki dziejów Prus Królewskich, zarazem daleko poza nią wykracza, i to nie tylko z racji jej czasowego zakresu i porównawczego ujęcia. Dziejopisarstwo gdańskie w średniowieczu i dobie wczesnonowożytnej  było ściśle związane z ówczesną historiografią całych Prus, a nie tylko zachodniej ich części (od 1525 r. Prus Królewskich), zaś jego recepcja sięgała daleko poza granice tego kraju.

Z innych prac Jolanty Dworzaczkowej z dziedziny historii historiografii do szczególnie cenionych należy artykuł Kronika pruska Szymona Grunaua jako źródło historyczne (1958). Studium to przyniosło gruntowną rewizję poglądów na dzieło Grunaua, ukazując zwłaszcza jego dużą wartość jako źródła dla badań nad atmosferą życia codziennego w miastach i na wsi pruskiej w pierwszej połowie XVI w., świadomością społeczną drobnego mieszczaństwa i kształtowaniem sie patriotyzmu pruskiego. Zarówno Dziejopisarstwo gdańskie Jolanty Dworzaczkowej, jak i wspomniany artykuł niezmiennie inspirują badaczy dawnej historiografii (nie tylko pruskiej).

Już jako samodzielny pracownik naukowy Jolanta Dworzaczkowa zwróciła swe zainteresowania badawcze ku problematyce dziejów reformacji i kontrreformacji. Pierwsze Jej publikacje z tego zakresu (artykuły z lat 1965 – 1967) dotyczyły ważnego, ale zaniedbanego we wcześniejszych badaniach zagadnienia - reformacji w miastach wielkopolskich. Wkrótce po nich pojawiły się – w ramach zbiorowego opracowania dziejów Wielkopolski – bardzo cenne syntetyczne studia uczonej: Reformacja w Wielkopolsce i Sprawa dysydencka (1969; ponowne wydanie 1995). Zwróciła w nich autorka szczególną uwagę na specyfikę stosunków wyznaniowych w Wielkopolsce określoną przez: 1) znaczący udział w ruchu religijnym  ludności pochodzenia niemieckiego (przeważnie mieszczan i chłopów), wśród której silną pozycję zyskał luteranizm; 2) istotną rolę w rozwoju reformacji braci czeskich. Uwagi i wnioski przedstawione we wspomnianych wyżej tekstach rozwinęła autorka w licznych artykułach i monografiach. Wśród kilkudziesięciu Jej publikacji poświęconych reformacji i kontrreformacji znaczącą część stanowią prace dotyczące działalności braci czeskich w Polsce, a zwłaszcza w Wielkopolsce. Ich dzieje z czasem stały się w twórczości prof. Dworzaczkowej czołowym tematem, niejako Jej naukową wizytówką. Badania nad nimi zwieńczyła syntetyczno-monograficznym dziełem Bracia czescy w Wielkopolsce w XVI i XVII wieku (1997). Książka ta powstała w oparciu o imponującą bazę źródłową, której zasadniczą część stanowią materiały z Archiwum Jednoty braci czeskich (Jednoty Braterskiej) przechowywane w Archiwum Państwowym w Poznaniu. Praca przedstawia całościowy obraz dziejów braci polskich w Wielkopolsce (w jej szerszych granicach obejmujących też Kujawy i Ziemię Sieradzką), uwzględniając także ich związki z innymi regionami Polski i z macierzystym krajem. Stanowi nie tylko podsumowanie dotychczasowej wiedzy o nich, ale przynosi zupełnie nowe, istotne ustalenia, zwłaszcza dotyczące XVII w. (losów w tym czasie poszczególnych zborów braci czeskich, ich szkolnictwa, położenia duchowieństwa). Badania Jolanty Dworzaczkowej nad Jednotą Braterską znalazły szeroki oddźwięk w nauce – zarówno w Polsce, jak i zagranicą, zwłaszcza w Czechach.

Oddając się pracy nad tematem dziejów braci czeskich, nie zaniedbywała jednak badań nad innymi nurtami reformacji. Systematycznie zajmowała się także zagadnieniami pokrewnymi, zwłaszcza z dziedziny oświaty. Przykładem jest zwłaszcza cykl Jej prac poświęconych szkolnictwu reformacyjnemu w Lesznie, w tym książka Szkoła w Lesznie do 1656 roku. Nauczyciele i programy (2013). Dzieje Leszna stanowią zresztą w twórczości Jolanty Dworzaczkowej odrębny poniekąd rozdział; poświęciła im szereg publikacji, podejmując w nich m. in. takie kwestie jak początki Leszna, czy jego zniszczenie w 1656 r. Prace te wpisują się w szerszy nurt Jej badań nad historią Wielkopolski.

Dzięki swym osiągnięciom naukowymi zyskała prof. Dworzaczkowa autorytet czołowego znawcy dziejów reformacji w Polsce.  Wzbogaciła historiografię polską o nowatorskie prace, łączące perfekcję warsztatową z szerokim i wnikliwym spojrzeniem na całokształt procesu dziejowego. Będą one służyć kolejnym pokoleniom badaczy.

Oddana twórczemu trudowi znajdowała jednak czas na aktywne uczestnictwo w szerzej rozumianym życiu naukowym, m. in. poprzez działalność w Poznańskim Towarzystwie Przyjaciół Nauk, Poznańskim Oddziale Polskiego Towarzystwa Historycznego, udział w zebraniach Komisji Porównawczej Historii Kościołów przy Komitecie Nauk Historycznych PAN, współpracę z Leszczyńskim Towarzystwem Kulturalnym. Pracę naukową przez ponad 30 lat łączyła z dydaktyczną, zdobywając uznanie jako wymagający, ale życzliwy nauczyciel młodzieży akademickiej. Przejście na emeryturę zakończyło dydaktyczną działalność prof. Dworzaczkowej, natomiast nie przerwało Jej naukowej aktywności. Prace badawcze prowadziła niemal do ostatnich lat życia, budząc podziw swą intelektualną sprawnością. Podtrzymywała też bliskie kontakty z Katedrą Historii Polski do XVIII w. (obecnym Zakładem Historii  Nowożytnej do XVIII w.), z  którą była związana od 1962 r.  Profesor nie była „gabinetowym uczonym”, otwarta na świat i ludzi interesowała się aktualnymi wydarzeniami, przypatrując się im z właściwym sobie dystansem. Cechowały Ją pracowitość i skromność. Jej naturalna dystynkcja nie miała w sobie nic z wyniosłości; jako młodsi koledzy Pani Profesor odczuwaliśmy stale Jej serdeczną życzliwość. Interesowała się naszymi problemami, udzielała rad, chętnie też dzieliła się wspomnieniami. Czuliśmy w Niej duchową opiekunkę Zakładu. Imponowała nam hartem ducha i ciała. Jeszcze w ostatnich miesiącach ubiegłego roku uczestniczyła w zakładowych uroczystościach. Śmierć zabrała Ją niespodziewanie. Straciliśmy naszą Panią Profesor,  będzie nam Jej brakować. 

 

Sto lat UAM Ogólnouniwersyteckie