Pomnik dla Piłsudskiego

prof. Grzegorz Łukomski

Odzyskanie niepodległości kojarzy się z postacią Józefa Piłsudskiego. Dlaczego Poznań nie wystawił mu pomnika? Wielkopolanie nie doceniają zasług Marszałka?

Myślę, że niektórzy cenią, inni nie. Kwestia w polityce. Sam Józef Piłsudski cenił Wielkopolan. Może trochę mniej z powodów politycznych, bo był za młodu socjalistą. Co prawda, jak sam powiedział, w 1918 roku „wysiadł z czerwonego tramwaju na przystanku Niepodległość”, jednak trochę w nim tego socjalizmu zostało. Natomiast w Poznaniu dominowała Narodowa Demokracja powiązana z Romanem Dmowskim, z Komitetem Narodowym Polskim w Paryżu. Dmowski i Piłsudski to „dwa na słońcach swych przeciwnych - Bogi”, jak pisał Słowacki w „Beniowskim”. Animozja, a nawet wrogość do Piłsudskiego powstała dopiero w roku 1926, po przewrocie majowym, kiedy wyraził zgodę na zbrojne przejęcie władzy. Wtedy Wielkopolska w większości opowiedziała się po stronie rządu. Piłsudski był politykiem, a polityk nigdy się nie obraża. Chwalił Wielkopolan za solidność i przywiązanie do polskości. Bardzo cenił powstanie wielkopolskie, bo w pewnym sensie uratowało jego działania na Kresach Wschodnich. Było bowiem dywersją na zapleczu armii niemieckiej. Z powodów pragmatycznych Piłsudski próbował nawet pomagać Wielkopolanom - w Poznaniu działała Polska Organizacja Wojskowa Zaboru Pruskiego. Jej przywódcami byli znani później powstańcy wielkopolscy – Mieczysław Paluch i Wincenty Wierzejewski.