WNS. Utrzymaliśmy kategorię A

Fotografia w nagłówku
prof. Jacek Sójka
prof. Jacek Sójka

Redakcja „Życia Uniwersyteckiego” pyta jak wydziały zaliczyły ten sprawdzian czyli pierwszy rok nowej kadencji (2016 – 2017). Wydział Nauk Społecznych UAM zaliczył na A czyli na piątkę. Rok ten bowiem upłynął pod znakiem parametryzacji i zakończył się pomyślnie, tj. utrzymaniem kategorii A.

W przeciwieństwie do parametryzacji poprzedniej – traktowani byliśmy jako jednostka niejednorodna, łącząca nauki społeczne i humanistyczne, i oceniani niejako podwójnie. To połączenie daje jednak dobre efekty także przy innych okazjach, na przykład gdy myślimy o ofercie dydaktycznej. Wydział oferuje studia na kierunkach, bez których trudno sobie wyobrazić zachodni uniwersytet: filozofię, psychologię i socjologię oparte o tradycyjne, dobrze zakorzenione dyscypliny naukowe. Do tych tradycyjnych programów studiów dołączyło czterdzieści lat temu kulturoznawstwo (także jako dyscyplina naukowa), a od kilkunastu lat oferujemy studia kognitywistyczne (dyscyplina: nauki o poznaniu i komunikacji społecznej) oraz w zakresie pracy socjalnej. Wszystko to sprawia, iż oferta jest bardzo atrakcyjna dla maturzystów a WNS kształci blisko trzy tysiące studentów. Dopełnieniem tej oferty są liczne studia podyplomowe, w tym studia typu MBA "Zarządzanie szkolnictwem wyższym” oraz ośmiosemestralne studia z zakresu psychologii klinicznej organizowane przez Instytut Psychologii i akredytowane przez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej.

Tradycyjnie już badania prowadzone na wydziale związane są z poszczególnymi dyscyplinami związanymi z instytutami oraz katedrą, które tworzą wydział. Warto więc powiedzieć, że chodzi o Instytut Filozofii, Kulturoznawstwa, Psychologii, Socjologii i Katedrę Religioznawstwa oraz Badań Porównawczych. Dobra współpraca władz dziekańskich z dyrektorami i kierownikiem tych jednostek jest podstawą wszystkich naszych osiągnięć. Wspomnieć należy także o mobilności kadry i studentów na podstawie umów zawartych z ponad 70. uniwersytetami zagranicznymi. Wiele projektów finansowanych jest ze środków NCN (Sonata, Etiuda, Opus, Preludium), przez MNiSW (Diamentowy Grant, Dialog) oraz NCBiR (PO WER). Profesor Marek Kwiek z Instytutu Filozofii został laureatem Nagrody Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za badania nad szkolnictwem wyższym.

Badania i nauczanie muszą mieć swoją bazę materialną. Infrastruktura dwuwydziałowego kampusu „Ogrody” (WNS bardzo harmonijnie współistnieje tutaj z Wydziałem Studiów Edukacyjnych) wzbogaciła się ostatnio o nowy parking, wiaty rowerowe oraz zewnętrzną siłownię. Wciąż czekamy na dokończenie modernizacji kampusu czyli remont centralnego placu, który ma mieć miejsce w 2019 roku. Doskwiera nam też brak małych sal dydaktycznych. Pamiętać musimy bowiem, iż studiują tu prawie trzy tysiące studentów.

Miniony oraz bieżący rok akademicki to lata oczekiwania na zapowiadane zmiany w ustawodawstwie regulującym funkcjonowanie szkolnictwa wyższego. Trudno pozostać obojętnym na propozycje Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, w szczególności na plany dotyczące statusu wydziałów uczelni wyższych oraz nowego rozdysponowania uprawnień do nadawania stopni i tytułów naukowych. Rzeczywiście może się zdarzyć, iż kilka wydziałów jednego uniwersytetu posiada uprawnienia do kształcenia i doktoryzowania w ramach jednej dyscypliny. Nie oznacza to jednak, że uniwersytet jako całość nadawać będzie stopnie z psychologii, socjologii, filozofii czy kulturoznawstwa w sytuacji, gdy to właśnie na Wydziale Nauk Społecznych istnieją ośrodki (instytuty), które przez dziesiątki lat wypracowywały sobie pozycję naukową w ramach tych właśnie dyscyplin, a pozycja ta decyduje o randze naukowej całego wydziału.

Hasłem poprzedniej kadencji władz rektorskich i dziekańskich była decentralizacja czyli nie tylko naukowa i dydaktyczna, ale także finansowa niezależność wydziałów, przy czym „niezależność” oznaczać miała także odpowiedzialność. Zaproszenie do dyskusji wystosowane przez redakcję „Życia Uniwersyteckiego” (wrzesień 2016)  do dziekanów rozpoczynających swoją kadencję  -  zawierało wówczas frazę „Mając samodzielność będę głównie wspierał…”. Taka deklaracja władz dziekańskich jest wciąż na czasie. Musimy wspierać autonomię dyscyplin naukowych reprezentowanych na naszym Wydziale.  Niektóre z nich, takie jak kulturoznawstwo, trzeba wręcz bronić przed likwidacją proponowaną rzekomo w imię dostosowywania się do standardów światowych. Trudno przede wszystkim wyobrazić sobie nadawanie stopni naukowych, na przykład,  w zakresie psychologii poprzez komisję senacką złożoną z profesorów innych niż ci, którzy tworzą Instytut Psychologii. Dotyczy to oczywiście wszystkich dyscyplin reprezentowanych na Wydziale. Instytuty naszego Wydziału nie są bowiem efektem przypadkowego podziału administracyjnego, lecz konsekwencją dziesięcioleci pracy badawczej i dydaktycznej, budującej pozycję naukową określonego środowiska, która jest chlubą nie tylko jednego wydziału, lecz całego uniwersytetu i o której pamiętać musimy zwłaszcza w obliczu zbliżającej się setnej rocznicy powstania naszej uczelni.

Nauka Wydział Nauk Społecznych