Gowin. Co wspólnego ma protest z Ustawą 2.0?

Fotografia w nagłówku
Fot. Wikipedia
Fot. Wikipedia

Postulaty grupek protestujących tak naprawdę mają niewiele wspólnego z Ustawą 2.0 - ocenił w czwartek wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. "Teraz jest czas na decyzje" - dodał na konferencji, zorganizowanej przed II czytaniem projektu Ustawy 2.0 w Sejmie.

W czwartek, podczas konferencji prasowej w Sejmie, Gowin był pytany, czy planuje spotkać się ze studentami protestującymi w kilku miastach Polski, m.in. w Warszawie, Łodzi, Krakowie, Szczecinie, Wrocławiu, Poznaniu, Katowicach, przeciw projektowi nowej ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (tzw. Ustawie 2.0 lub Konstytucji dla Nauki).

W środę protestujący odczytali na demonstracjach wspólne stanowisko, w którym domagają się "odrzucenia wskazanych założeń reformy i podjęcia realnego dialogu ze wszystkimi środowiskami zgłaszającymi zastrzeżenia wobec projektu".

Manifestacja studentów w Poznaniu - postulaty

"Postulaty tych grupek protestujących tak naprawdę mają niewiele wspólnego z ustawą. Świadczą też w gruncie rzeczy o braku zainteresowania realną treścią tej ustawy" - stwierdził szef resortu nauki.

Gowin podkreślił, że ustawa była "konsultowana w sposób bezprecedensowo szeroki".

 

"A zatem, po szerokich konsultacjach, teraz jest czas na decyzje. Te decyzje - takie bądź inne - zapadną jutro" - zapowiedział Gowin. Dodał, że w środę odbyło się posiedzenie klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, podczas którego wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki zapowiedział, że klub poprze Ustawę 2.0.

"W każdej ważnej sprawie w naszym klubie ścierają się różne stanowiska. Natomiast jest też taki dobry zwyczaj w klubie parlamentarnym PiS-u, że wokół projektów rządowych jest dyscyplina głosowania - tak pojmujemy naszą solidarność" - mówił wicepremier.

Czytaj więcej: Jarosław Gowin dla Nauki w Polsce

Nauka Ogólnouniwersyteckie