Festiwal Nauki i Sztuki? Czas na zmiany

Fotografia w nagłówku
Agnieszka Motyl/ Fot. Adrian Wykrota
Agnieszka Motyl/ Fot. Adrian Wykrota

Po zakończeniu kolejnej edycji Poznańskiego Festiwalu Nauki i Sztuki stało się jasne, że impreza wymaga odświeżenia. O sukcesie festiwalowych spotkań z  Agnieszką Motyl rozmawia Magda Ziółek
 

Zakończyła się kolejna edycja Poznańskiego Festiwalu Nauki i Sztuki, i po raz kolejny możemy ogłosić pełen sukces. Która to już edycja z Twoim udziałem? Pamiętasz jak to się zaczęło?

Festiwal ma za sobą już 21 edycji. Jednak moja przygoda z Festiwalem rozpoczęła się cztery lata temu. Przyszłam wówczas do Działu Promocji i Marketingu UAM jako młoda pani doktor – bardziej związana ze światem nauki niż promocji. Z organizacją dużych wydarzeń, marketingiem nie byłam obeznana. Wszystkiego musiałam się dopiero nauczyć. Dla mnie to był skok na głęboką wodę – przygotowania szły pełną parą, zostałam włączona do zespołu. Głównie współpracowałam wówczas z nieco ode mnie młodszą koleżanką Pauliną (doktorantki z Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych, która obecnie prowadzi badania w NOAA i związana jest z Uniwersytetem w Oklahoma). Bardzo dobrze wspominam.

Zobacz: ''Karol'' Mrożka w tej interpretacji to wydarzenie

Festiwal to ogromne przedsięwzięcie. Przypomnijmy: 8 uczelni wyższych i Laboratorium wyobraźni, setki wydarzeń… Jak wygląda organizacja takiego wydarzenia, kiedy zaczynacie? (jak to się zmieniało w ciągu ostatnich lat).

Organizacja wydarzeń festiwalowych i działań okołofestiwalowych trwa cały rok. Dzięki dofinansowaniu z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które udaje nam się już po raz kolejny uzyskać, jesienią trwają Lekcje Festiwalowe dla szkół. Jest to cykl wykładów i warsztatów na każdej z uczelni. Na przełomie lata i jesieni rozpoczynamy także inne zadania – zdobywanie patronów, wnioski o dofinansowanie, spotkania Rady Programowej Festiwalu i ustalanie głównych elementów danej edycji. Od tego momentu powoli nabieramy rozpędu, ale najgoręcej jest od stycznie do kwietnia – wówczas zbierany jest program, aktualizowana strona, przygotowywane narzędzia do rejestracji, trwają zamówienia i pertraktacje z firmami, rozmowy między koordynatorami Festiwalu na każdej uczelni i na każdym wydziale. Także najważniejsze – zaangażowanie prowadzących wydarzenia, pomysły i przygotowywanie materiałów. Jestem tu oszczędna w opisie, ale jest to naprawdę ciężka praca wielu osób przez cały ten okres.

Festiwal ma już swoją tradycję. W tym roku odbyła się jego 21 edycja. Z jednej strony to dobrze bo świadczy o pewnej marce, którą sobie wypracowaliście, z drugiej – czy nie korci Cię, aby w scenariuszu, organizacji Festiwalu coś zmienić, odświeżyć go?

Cieszy nas wszystkich, że Festiwal trwa i zakorzenił się już w świadomości mieszkańców Wielkopolski. Ma ciągle ogromny potencjał, ale rzeczywiście, po głowie wciąż krążą mi myśli o zmianach, ulepszeniach. Pewne elementy Festiwalu się zestarzały i nie sprawdzają się już w obecnych czasach. Zmienili się uczestnicy – mentalnie. Mają teraz inne potrzeby i przyzwyczajenia. Także warto zastanowić się nad poszerzeniem grupy odbiorców, aby zaproszeni czuli się wszyscy mieszkańcy regionu i goście z innych miejsc, bez względu na wiek, wykształcenie. Obecnie większość odbiorców to uczniowie, którzy przyjeżdżają wraz z nauczycielami w ramach lekcji. Istnieje oferta także dla starszych oraz tych najmłodszych, chciałabym jeszcze lepiej się jej przyjrzeć i wypromować. Warto w tym wypadku godziny wydarzeń dostosować do możliwości grupy docelowej. Chciałabym także zaprosić do współpracy miejskie jednostki kultury – teatry, muzea, galerie sztuki i inne. Tak, aby nauką i sztuką żył przez te dni rzeczywiście cały Poznań. Wszystkie zmiany wymagają jednak akceptacji innych jednostek i Rady Programowej Festiwalu.

 

Kultura Ogólnouniwersyteckie